Jedną z moich wad, choć może wada jest zbyt potężnym słowem na nazwanie tej przypadłości, jest przemożna chęć słuchania w kółko tego samego utworu, jeżeli mi się takowy spodoba. Zwykle po kilku dniach odsłuchiwana piosenka z szczytów mojej listy przebojów trafia na samo dno, a przynajmniej tak było, dopóki nie zaczęłam się świadomie powstrzymywać przed odsłuchiwaniem mojego muzycznego faworyta w kółko. Gdy się zauroczę jakimś utworem naprawdę trudno jest mi się od niego odciągnąć. Zdaję sobie sprawę, że będę żałować, jeżeli przez własną głupotę się do niego zrażę a jednak tańczę na ten wąskiej linii, chcąc nacieszyć ucho tymi dźwiękami, nie przecieszając go przy tym. I chyba właśnie dzisiaj przekroczyłam tę ulotną granicę pomiędzy uwielbieniem a zdegustowaniem, naprawdę szkoda. Mam cichą nadzieję, że po niesłuchaniu jej przez kilka godzin (dni) nie będzie już drażnić mojego ucha, a raczej je pieścić. Zobaczymy. Może przestanę się rozpisywać i podzielę się tym nieszczęsnym tworem, który zmusił mnie do napisania tego postu.

Mikromusic Takiego Chłopaka


Takiego chłopaka jest przede wszystkim w naszym rodzimym języku, a ja do polskiej twórczości muzycznej mam ogólnie słabość. Może nie zawsze są to utwory wysokiej jakości, ale jednak mnie przyciągają. W tej piosence intryguje mnie wokal, który kojarzy mi się z czymś ostrym i kańciastym, a zarazem pięknym w swojej prostocie.
Panie losie daj mi kogoś, kto nie zerwie róż w mym ogrodzie. Kogoś, kto nie zeżre jabłek wszystkich i ucieknie za morze.
Oczywiście podoba mi się też tekst, który mogłabym opsiać podobnymi słowami co wokal. Chociaż w przypadku tekstu jego prostotę nie mogę nazwać piękną. To jest coś innego, coś jak młot, który jednym topornym uderzeniem przebija cię na drugą stronę, gdzie zapomina się, że kiedykolwiek mogłoby się ten tekst nazwać prostym. Wszystko zostało tam powiedziane między wersami i jedyne, co trzeba teraz zrobić to czuć.

20 komentarzy:

  1. Szczerze to nie znam tego zespołu(?), ale głos bardzo fajny, ja ostatnio szukam jakiś polskich perełek, ale ciężko mi cokolwiek znaleźć. Ostatnio słuchałam piosenki Izy Lach, nie pamiętam już tytułu, ale też ma fajną angielską piosenkę :D Polecam. Taki inny, przyjemny głos.
    Kurczę, a co do tekstu tej piosenki, to intrygujący jest. Obrazuje chęci większości Polek, co do wyidealizowanego chłopaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie tej dziewczyny ;p

      Usuń
    2. Może to nie czołówka moich list przebojów, ale bardzo fajnie jej się słucha (:

      Usuń
  2. Może to Agato: http://www.youtube.com/watch?v=g3vhCWJPQ-4 :) Wkręciło mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam coś nowego ;) Dzisiaj usłyszałam w radiu, jak wracałam do domu po pracy :) http://www.youtube.com/watch?v=YvY8n59y89c

    OdpowiedzUsuń
  4. Więc mamy identyczną przypadłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że nie jestem w tym sama ;p

      Usuń
    2. Ja jednej piosenki potrafię tygodniami słuchać :D Mam to chyba po moim tacie ;)

      Usuń
    3. To ja wyrodek jestem, bo żadne z moich rodziców nie ma takich zapędów ;p

      Usuń
    4. Ja mam traumę z dzieciństwa :D

      Usuń
  5. Zabieram się do tego komentarza już chyba piąty raz, wyszłam już z wprawy, bo ostatnio raz skomentowałam coś na blogu chyba z dwa lata temu. Ale dziś po przeczytaniu Twojego postu tak mnie natchnęło, że aż muszę napisać! Więc wybacz mi błędy stylistyczne/językowe i takie tam.
    Mam tak samo, mogłabym tej samej piosenki słuchać po kilkadziesiąt razy w ciągu tego samego dnia gdy mam "fazę" na nią. Ostatnio jest to "Między ciszą, a ciszą" Grzegorza Turnau, jest piękna, no i jak się kojarzy! Ale tej Twojej, "Takiego Chłopaka" też mogłabym słuchać :) Od dziś. Cóż... Jeśli ją znienawidzę przez to, możesz czuć się winna.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dawkuj ją w odpowiednich ilościach! Widzę, że nie ja jedna mam takie napady słuchania jednej piosenki non stop :D
      Miło, że w końcu zdecydowałaś się skomentować i mam nadzieję, że jeszcze skrobniesz tutaj swoją opinię.

      PS. Niektóre utwory Turnau też mi się strasznie podobają (;

      Usuń
  6. Skrobię!
    To chyba dość powszechne :) Gorzej jeśli kogoś "torturujesz" jedną piosenką cały czas, można w taki sposób znienawidzić jakiejś muzyki! Jak np. mieszkasz z kimś w pokoju i zapytasz czy możesz puścić piosenkę jakąś. Za pierwszym razem pewnie nie będzie problemu, ale za sto dwudziestym... Cóż, wady mieszkania w towarzystwie :P
    Ja ogólnie przepadam za poezją śpiewaną, gdy mam akurat "fazę" mogłabym śpiewać Turnau, Starego Dobrego Małżeństwa czy Grechuty cały czas... Ale to zależy od nastroju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od siebie polecam śpiewane wiersze Stachury, z tego co pamiętam SDM też ma kilka jego śpiewanych utworów między innymi Jest już za późno.
      Powiedzmy, że znam problem z współlokatorami z autopsji. Cóż, trzeba w takim wypadku się wyposażyć w słuchawki.

      Usuń
  7. Może to Ci się spodoba ;)
    http://www.youtube.com/watch?v=gjbLUxHNWdU

    OdpowiedzUsuń
  8. http://www.youtube.com/watch?v=gjbLUxHNWdU Może to? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu znam! Albo to: http://www.youtube.com/watch?v=lpF9Bcjjnr0
      Dobra, robię sobie tutaj moją listę przebojów :D

      Usuń

© 2016 Agata. All rights reserved. jQery scroller.